Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Po weekendzie

Obraz
Weekend niestety ma to do siebie, że bardzo szybko mija... A nasz był wyjątkowo rozrywkowo-(niestety)wypadkowy. Jak już niedawno wspominałam Aga pięknie samodzielnie chodzi. Wiąże to się jednak z tym, że przeżywając bunt wieku szkolnego, niezbyt chętnie chodzi za rękę i ogólnie niezbyt chętnie słucha osoby, która akurat z nią idzie. Często jest tak, że ja w jedną stronę, Aga w drugą; ja schodzę po schodach, a ona nagle zaczyna wchodzić (wracając się tym samym w miejsce, z którego jeszcze przed chwilą schodziła); ja zatrzymuję się na chwilę, bo np. ręka mi zdrętwiała od ciężkich siatek, a Aga z nagłym przyspieszeniem rusza do przodu. Gdyby tak widział nas ktoś, kto nas nie zna i nie wie, że Aga ma wiernego towarzysza Retta, jest w stanie pomyśleć, że jestem wyrodną matką, a Aga zaraz się zabije. Bo też chód Agaty jest co najmniej dziwny, jeśli nie nawet komiczny. Aga ogólnie jest bardzo "giętka" (fachowo chyba powinnam powiedzieć, że wiotka), więc podczas spaceru (bądź sprint…