Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

Po turnusie

Obraz
Wróciłyśmy z turnusu rehabilitacyjnego. Właściwie to już prawie dwa tygodnie temu wróciłyśmy, ale chyba dopiero teraz udało mi się na chwilę siąść i napisać kilka sensownych zdań. A jak było? Rewelacyjnie!! Agula dzielnie zniosła nocną podróż pociągiem, ale z drugiej strony dlaczego miałaby nie znieść, skoro miałyśmy przedział w wagonie sypialnym i zwyczajnie po wejściu do pociągu od razu się położyła i przespała całą noc:) Tak samo było z podróżą powrotną. Sam turnus minął nam niesamowicie szybko. Pogodę miałyśmy rewelacyjną prawie całe dwa tygodnie. Agula dzielnie zaiwaniała na nóżkach, bez wózka, choć cwaniara nauczyła się wymuszać, żebyśmy brały ją na ręce (staje przodem, wspina się na tych swoich koślawych stópkach i patrzy ogromniastymi oczami z błaganiem: "weź mnie na ręce, proszę!!!!!" - no i najcześciej jak już poprosiła, to ją rzeczywiście na te ręce brałyśmy; chwila na rękach wystarczała, żeby przez następne kilkadziesiąt minut dzielnie dalej maszerowała na swoich n…