niedziela, 4 września 2016

Rok szkolny 2015/2016

Wprawdzie dla Aguli rozpoczął się już nowy rok szkolny, 2016/2017, dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby napisać cokolwiek o roku szkolnym, który już za nami. 

Agata znowu urosła, staje się małą kobietką. Coraz częściej pokazuje, że ma charakterek- jak jej się coś nie podoba, to potrafi trzasnąć drzwiami swojego pokoju, obrazić się, a nade wszytko potrafi być bardzo, ale to bardzo złośliwa (z premedytacją patrzy prosto w oczy i robi coś, czego akurat nie może- najczęściej na złość mnie, dziadkom, nauczycielom wkłada rękę do buzi i śmieje się głupkowato, zadowolona z siebie).

Miniony rok szkolny był pełen wrażeń. Na początku zmiana opiekuna- Aga musiała pożegnać się z Panią Anią i powitać doskonale znaną sobie z kursów busem Panią Ulę (niestety teraz już wiem, że zmiana ta była tylko na jeden rok szkolny, bo od września Aga uprzykrza życie nowej opiekunce- Pani Oli). 
W połowie roku szkolnego nastąpiła największa zmiana- przeprowadzka do całkowicie nowego budynku. Znajduje się on zaraz przy starym OREWie, jednak wszystko jest tam nowe. Budynek jest ogromny, nowoczesny, kolorowy. Przed oficjalną przeprowadzką Aga kilka razy była ze swoimi paniami i kolegami z grupy na małym zwiedzaniu. Pierwsza reakcja- zdziwienie. Wszystko trzeba było zobaczyć, dotknąć. Później nadszedł czas na stopniowe oswajanie się z otoczeniem. Po kilku miesiącach mogę stwierdzić, że Agata zaaklimatyzowała się już całkowicie. Ostatnio nawet zaprowadziła dziadka na swoją salę :) A jaka była z siebie dumna! Doskonale wie, gdzie co jest- gdzie jest jej sala, gdzie logopeda, gdzie ukochany fizjoterapeuta Konrad (któremu mimo ogromnej miłości, potrafi nieźle dać w kość, gdy ten od niej czegoś wymaga, a wymaga dużo!).
Zajęcia w OREWie zasadniczo nie różniły się od wcześniejszych (dogoterapia, muzykoterapia, zajęcia grupowe, fizjoterapia, logoterapia, psychoterapia, grota solna, spacery i wycieczki, bal karnawałowy, mikołajki i wiele, wiele innych) jednak doszło też kilka nowości- udział w Olimpiadzie Specjalnej oraz, już pod koniec roku szkolnego, hipoterapia. Wrażeń co niemiara. Osobiście bardzo się bałam udziału Agi w Olimpiadzie Specjalnej. Nie wiedziałam jak zareaguje na taką ilość kompletnie obcych osób i jakby nie było konieczność wykonywania poleceń. Moje obawy okazały się całkowicie nieuzasadnione. Agata spisała się wyśmienicie! Wróciła zadowolona, uśmiechnięta, szczęśliwa i pierwsze kroki po powrocie do domu skierowała do dziadków, którym musiała pochwalić się medalem! Dzielna dziewczyna :) Hipoterapię, po bardzo długiej przerwie, także bez problemu zaakceptowała i bardzo chętnie uczestniczyła w zajęciach. Mam nadzieję, że zajęcia nadal będą kontynuowane, a Aga dalej będzie pięknie współpracować z terapeutą i koniem :)
Za cały ubiegły rok szkolny, wszystkim terapeutom Agi ogromnie dziękuję! Bez Was Agata na pewno nie byłaby taką wspaniałą Rettką :) Dziękujemy nauczycielce Madzi (Sylwii, Agacie i każdemu nauczycielowi, który miał jakiekolwiek zastępstwo z grupą Agi), opiekunce Uli, logopedce Gosi i logopedce Sylwii (która wróciła i na dzień dobry sprawdziła Agatę z Makatonu :) ), psycholożce Monice, fizjoterapeutom: Konradowi, z którym na co dzień walczy Aga, Markowi, Marcie, Kindze i Oli, którzy w razie potrzeby z nią ćwiczą i z którymi była na pierwszej w swoim życiu Olimpiadzie Specjalnej, muzykoterapeutce Ani, dogoterapeutce Basi. Dziękujemy za cierpliwość, wyrozumiałość i serce, które dajecie w pracy z Agulą :)

Jak już wcześniej wspomniałam, nowy rok szkolny przyniósł pewne zmiany (nie tylko opiekuna, ale także nowego kolegi na grupie). Wierzę, że Aga mimo wszystko łatwo się dopasuje, choć ze względu na jej "charakterność" wiem, że terapeuci łatwo mieć nie będą. 
Z nowości dodam jeszcze tylko, że od wakacji, dzięki Konradowi, fizjoterapeucie Agi, który wpadł na ten genialny pomysł, Aga zaopatrzona jest w taśmę derotacyjną lewej nogi. Niestety coraz bardziej tę nogę ustawia na zewnątrz, stopa jest niemiłosiernie płaska i koślawa, a dzięki taśmie, klinowi na halluksa (też pomysł Konrada!) i odpowiednim butom, jakoś ta noga lepiej funkcjonuje. 

Zdjęcia z minionego roku szkolnego można zobaczyć w galerii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz